Chińska firma oferuje kolejkę naziemną Rzeszowowi
RZESZÓW. Pierwsze spotkania już się odbyły.
Kilkanaście dni temu wiceprezydent Rzeszowa Marek Ustrobiński był w Chinach, na targach Smart China Expo w Chongqing. Chongqing to ogromna, rozbudowana w ostatnich latach metropolia. Cała aglomeracja liczy nawet – według szacunków - 35 mln mieszkańców.
- Mówiliśmy o stosowanych w Rzeszowie rozwiązaniach organizacyjnych, zainteresowanie wzbudziły punkty obsługi mieszkańców w galeriach handlowych – mówi Marek Ustrobiński. - Mówiliśmy też biologicznym monitoringu w oczyszczalni ścieków.
Wiceprezydent spotkał się tam także z przedstawicielami firmy CRRC Qingdao Sifang, jednej z największych firm produkujących tabor kolejowy, w tym także kolejki typu monorail. Kilka dni później reprezentanci CRRC byli na targach infrastruktury Trako w Gdańsku. Odwiedzili także Rzeszów, gdzie spotkali się z prezydentem Tadeuszem Ferencem.
Chińskie rozwiązanie to pociąg poruszający po torzy niemal bezgłośnie (słychać tylko opór powietrza), metalowe koła zastąpiła guma.
Takie rozwiązanie, czyli kolejka na jednym kole (monorail) jest dopuszczone w ustawie o transporcie zbiorowym (o co starał się prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc), ale przepisów wykonawczych nie ma, nie ma też zasad certyfikacji, dopuszczenia do ruchu.
- Instytut Kolejnictwa zwrócił się do nas, byśmy wskazali na podstawie jakich przepisów funkcjonują monoraile na świecie - mówi Marek Ustrobiński. - Zdziwiło nas to, że zwracają się z tym do samorządu, ale wysłaliśmy informacje, które posiadaliśmy.
Prezydent Tadeusz Ferenc dodał, że wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w rozmowie z nim zapowiedział działania na rzecz przygotowania przepisów wykonawczych.
Marek Ustrobiński dodał, trudno mówić o koszcie inwestycji. W każdym mieście będzie on inny. Wiele zależy od kwestii prawnych, warunków gruntowych, itd. Takich rozwiązań nie ma jak dotąd w Europie, nie można przeprowadzić łatwego porównania.